Start - Czarne Białe Szare

Przejdź do treści
Poezje i opowiadania

Droga Czytelniczko / Czytelniku
Chcąc wypromować ideę uszczelnienia rynku FMCG w Polsce muszę imać się różnych sposobów, by to osiągnąć. Czarne >> Białe >> Szare >> jest właśnie jednym z takich działań. Zadaniem tego projektu jest dotrzeć do kolejnej grupy osób z tematem, który dla osób tych interesujący raczej nie jest. Bo czy miłośnik literatury zainteresuje się tematem wypływu pieniądza pochodzącego z handlu poza granice Polski? Nie sądzę. Czy projekt tu prezentowany może pomóc w zbliżeniu osobom tym tak ważnego dla nas wszystkich tematu? Na pewno!
Projekt Czarne >> Białe >> Szare >> to pytanie do czytelników tej witryny. Chodzi o to, że każda z pozycji tryptyku nie ma na okładkach żadnych napisów czy grafik. Tylko ich kolor mówi o tym, jakie uczucia czytelnik znajdzie w środku.

Wyjaśnienia
Czarne >> Białe >> Szare >> to trzy niewielkie książeczki, każda o wymiarach 10 na 10 centymetrów, wygodne do noszenia w kieszeni. Wszystkie bez jakichkolwiek treści na powierzchni okładki. O tym, co zawiera każda z nich, mówi tylko jej kolor. Czarna to smutek, żal i tęsknota - wiersze o niespełnionej miłości. Biała to inspiracje, radość i światło - wiersze dające nadzieję. Szara to życie. Opowiadania o tym, że nic, co w życiu otrzymujemy, nie jest ani czarne, ani białe.
Na ekranie tej witryny prezentuję część przygotowanych do druku tekstów. Uruchamiając tę stronę oraz jej funpage w serwisie FACEBOOK, chcę dowiedzieć się, czy wydanie większej ich ilości w formie książkowej spotka się z zainteresowaniem czytelników. Ilość polubień i komentarze mają być tym termometrem, którego wskazanie powie mi, czy powinienem teksty te wydrukować, czy raczej pozostawić w szufladzie, z której przecież pochodzą.     
Prezentację wybranych utworów rozpoczynam od dziesięciu wierszy czarnych. Potem przechodzę do dziesięciu białych. Następnie publikuję tylko jedno z szarych opowiadań, a kończę tekstem, którego nie recytuje się na głos, a jedynie czyta w myślach i to najlepiej w permanentnej ciszy.
Czekam na Państwa komentarze i oceny. To one będą w ostatecznym rozrachunku czynnikiem decydującym o tym, co stanie się z zakurzonymi tekstami ze starej szuflady przeszłego czasu.




Intro
Gdy w roku dwa tysiące piątym, siła której nazwać nie potrafię, kazała mi zacząć pisać, wiedziałem na pewno, o czym pisać chcę. Powstał wtedy poniższy tekst.
Jeśli mówię w nim o pięknych sercach, mówię o uczciwych, ciepłych ludziach. Jeśli mówię o mocy, mówię o nieprzepartej sile, każącej mi robić to, czym obecnie się zajmuję.


INTRO
Tak chciałbym
zabrać tych, co to czytać będą
do tych krain,
gdzie słońce świeci,
gdy deszcz na ziemi pada
Tak chciałbym, ale czy
pięknym tego świata
taką podróż proponować wypada
Czy piękne serca to słońce
kiedyś we mnie odkryją,
czy bać się będą,
a to co w nich dobre
moje słowa zabiją
Jak wołać te serca
tak, by się mnie nie bały
Jak wołać te serca
tak, bym przy nich nie czuł się mały
Jak wołać te serca
i radość, i szczęście rozdawać,
gdy moc przychodzi,
i woła,
i zmusza,
i nie pozwala przestawać
Czarne



   1
I tyle czekam
na coś, co
będzie
i czekam tak, czekam
rozglądam się wszędzie
i szukam tego,
co mi się śniło
Budzę się
wiem
najlepsze już
było




  2
Miałem marzenia
marzenia miałem
teraz już nie mam
już zapomniałem,
jak kiedyś nocami
z wielką ochotą
śniłem, marzyłem
i z wielką tęsknotą
o marzeń spełnieniu
marzenia miałem
Teraz już nie mam
już
zapomniałem




 3
Jeszcze Ciebie nie znam,
a oczy Twoje widzę
Jeszcze Ciebie nie znam,
a widzę Twoje oczy
Kiedyś poznam Ciebie,
kiedyś mnie zaskoczysz
kiedyś, gdy już wiarę stracę,
gdy się wiara skończy,
gdy księżyca światło
zaćmi jasne słońce
Kiedyś
w taki oto dzień
Pojawisz się
i
poznam Cię




       4    
Pusty pokój
puste serce
Ciebie nie ma
cierpię wielce,
gdy
tak czekam tu
na Ciebie
Ciebie nie ma
nie ma
Ciebie




   5
Nie jestem nikim ważnym,
aż tak ważny nie jestem,
byś myślą swoją każdą
i każdym swoim gestem
tylko na mnie patrzyła
i dla mnie była
tylko
Tak cierpię, gdy wzrok swój odwracasz,
choć na sekundę
na chwilkę
i tylko ta chwila
starcza
i grunt tracę
pod
nogami,
gdy tylko na sekund kilka
nie widzę Twych oczu
Kochanie




6
Świata pół
na barkach niosę
i w niebo
błagalnie
oczy
podnoszę
i błagam Boga
słowami: O Boże
weź ode mnie
ten kielich
goryczy
i wołam
i krzyczę,
a Bóg mnie
nie słyszy




    7
Gdzieś między niebem, a niebem
niebo jest,
którego mieć nie mogę

Gdzieś między drogą, a drogą
droga jest,
co drogą jest mi drogą

Gdzieś między drogą, a niebem
cel mój jest,
bo celem jest mi droga,
bo droga celem moim jest,
bo drogi mi potrzeba
do
nieba




  8
Taniec ze szczęścia
ze szczęcia taniec
szczęścia esencja
radości kraniec
zrozumiesz kiedyś
kiedyś zrozumiesz,
gdy szczęście stracisz
i tanczyć nie umiesz




  9
O ciało me
duszy mej siedlisko
O ciało me
jesteś mi tak bliskie
O ciało me
jak zegarek chodzisz
tak dobrze razem nam
będzie żal
odchodzić



10
Śmiech
pusty
ze śmiesznego człowieka,
co kocha,
co kocha i tęskni,
co kocha, tęskni
i
czeka
Białe




  1
Białe coś
coś białe
ciepłe
świetliste
doskonałe
białe coś
mnie dotyka
ciepłe
świetlste coś
nie znikaj




2
Pokarm dla duszy
pokarm dla ciała
myśl prosta, radosna
myśl doskonała
Człowiek karmiony tą myślą rozkwita
Usycha zdumiony tej myśli zanikiem
Czasami mnie dziwi
od reguły odejście
Czy człowiek żył martwy,
gdy nie poznał szczęścia?




    3
Bóg nadając Dar
wymóg doskonały
kazał z prostych słów
budować morały
kazał w prostych słowach
piękno świata chwialić
kazał nocą nie spać
słowa doskonalić
kazał nocą nie spać
kazał w prostych słowach
kazał piękno świata
słowami
malować




4
Czuję jak do mnie przychodzi
powiew jej
ciakawości
Czuję jak do mnie przychodzą
obrazy jej ciała
nagości
Czuję jak ona wysyła
raz po raz
to nieme pytanie
Dlaczego tak długo i często
oczy
zawieszam
na niej




 5
Za szkłem
piękno
piękno doskonałe
piękno w ramce zamknięte
piękno,
co przechodzi ludzkie pojęcie
Twoje zdjęcie




 6
Twoje oczy widzę,
gdy swoje zamykam
Ciebie chciałbym wtedy
nie wzrokiem dotykać
Twój to wtedy chciałbym
oddech czuć na twarzy
lubię oczy zamknąć
i tak sobie marzyć




  7
Piękna tak
tak piękna
z ogniem w oczach
na mnie zerkasz
nagim ciałem
oczy cieszysz
świecisz pięknem
pięknem
świecisz




 8
Myśli człowiek współczesny
wszystkiego już dokonano
tego, co kiedyś nie było
dzisiaj już mamy
jest znane
Myśli człowiek współczesny
już nie da się iść do przodu
za tysiąc lat inny pomyśli,
czy mogę świat zmienić?
znowu?
Myśli człowiek współczesny,
jakiejż trzeba odwagi,
by wybiec tysiąc lat naprzód
i dzisiaj
za sobą
zostawić




9
Są takie słowa,
co życie w raj zmieniają
Są takie słowa
co życia moc w sobie mają
Te słowa z oczu czytane
nocą niekiedy słyszę,
gdy ciało Twe
usta i włosy
światem
moim
kołyszą




10
Świat idzie do przodu
krokiem jednego człowieka
Daj światu szansę iść naprzód
Zrób krok
zrób go
Nie czekaj
Szare
Każdy z nas ma w życiu coś do zrobienia. Przez całe życie robię to, co uważam za słuszne i idę różnymi drogami tam, gdzie uważam, że powinienem dojść. Moim celem "na teraz" jest oczywiście uszczelnienie rynku FMCG w Polsce.
Zadaniem tej strony, jak też wszystkiego, co staram się robić w celu zdobycia poularności tej idei, jest oczywiście zwrócenie Twojej uwagi na sytuację naszego, polskiego handlu i rozwiązań, które poroponuję wdrożyć. Poniżej znajdziesz link do opowiadania, które pomaga zrozumieć, na czym współczesny handel się opiera.


Zakończenie
Wiersza, który poniżej prezntuję nie czyta się na głos. Proponuję czytać go w ciszy, poniważ im cisza ta będzie głębsza, tym dźwięk słów będzie głośniejszy.


Te
najpiękniejsze słowa
ukryte są
w milczenia ciszy
Tych  
najpiękniejszych słów
nie sposób wypowiedzieć
nie można ich
usłyszeć


To pisałem ja. Chłopiec z zielonym piórem
Konsultacja - Chłopiec z zielonym piórem 2005 - 2020r
Wróć do spisu treści